WebSol.pl - Projektowanie stron internetowych
Strona Główna | Oferta | Portfolio | O Nas | Kontakt


Strona główna > Newsy > Jak czytaliśmy online w roku 2010? Albo od razu, albo na później


"Jak czytaliśmy online w roku 2010? Albo od razu, albo na później".

2010-12-09

Nasze czytelnicze zwyczaje w tym roku uległy dość zasadniczej zmianie. Wszystko to za sprawą bardziej powszechnego dostępu do różnych urządzeń mobilnych. Tym samym częściej wykorzystujemy jako strumienie wiadomości aplikacje takie jak Twitter, Facebook, Instapaper, Flipboard, LazyWeb, Freedly czy też TweetDeck.

W szczególności Facebook i Twitter całkowicie zmieniły sposób odnajdywania i wykorzystania treści. W tym samym czasie urządzenia mobilne zaopatrzone w Androida bądź iOS stały się powszechnie stosowane, rozwijając tym samym pomysły takie jak Instapaper i kilka innych innowacyjnych aplikacji do czytania.


Facebook i Twitter

Facebook nie jest już tylko miejscem, gdzie wymieniamy się informacjami, zdjęciami i tym, co u nas słuchać. Jego rozwój przez cały rok 2010 odbywał się niejako poza obszarem jego pierwotnego przeznaczenia. Obecnie umożliwia śledzenie aktualności i informacji interesujących dla użytkownika, a we wrześniu pojawiła się wyszukiwarka wiadomości działająca w oparciu o ?liked? i materiały w ten sposób ocenione z zewnętrznych serwisów.

Tymczasem, Twitter stał się miejscem, gdzie można na bieżąco śledzić najnowsze informacje i wydarzenia. Użytkownicy dodatkowo ułatwiają sobie życie, korzystając z takich agregatorów treści jak TweetDeck czy HootSuite.

Instapaper

Aplikacje mobilne zmieniły sposób konsumpcji wiadomości w wielkim stylu. Ludzie odeszli od komputera i przenieśli się na urządzenia mobilne, co również zmieniło sposób szukania, konsumpcji i organizacji informacji.

Instapaper jest aplikacją, która zapisuje strony do czytania "na później", jednak w odróżnieniu do starszy usług, takich jak social bookmarking, nie są to tylko zakładki na stronie internetowej. Instapaper zapisuje kopię zawartości, pozwalając odczytać ją później w trybie offline w razie potrzeby.

Dokąd zmierzają czytniki RSS?

Błędem byłoby im wróżenie rychłej śmierci, jednak wszystkie nowe narzędzia powodują spadek popularności wśród czytników RSS. Można wysunąć stwierdzenie, że nie radzą sobie one wraz z nadmiarem informacji, jakie dostarcza nam Facebook czy też Twitter w ciągu ostatnich lat.

Spowodowało to rozwój narzędzi filtrujących, których celem jest personalizacja wiadomości według naszych preferencji, takich jak LazyWeb, Regator, Feedly czy my6sense.

źródło: ReadWriteWeb.com


Tworzenie stron łódź strony internetowe - ul. Bitwy nad Bzurą 22a - 99-100 Łęczyca - tel 024 3617373 - fax 024 3617375