Strona główna
>
Newsy
>
Prosto z Google: czego spodziewać się mogą fani Chrome'a? [relacja na żywo]
"Prosto z Google: czego spodziewać się mogą fani Chrome'a? [relacja na żywo]". |
2010-12-08 |
Serie reklam przeglądarki Chrome utrzymanych w tonie dobrze już znanym bajkowym stylu poprzedziła właściwą transmisję, tym razem z San Francisco, nie z Mountain View.
Pierwszy wystąpił wiceprezes Google'a, Sundar Pichai, przypominając o początkach przeglądarki Google Chrome w 2008 roku, i zapowiedzi systemu Chrome OS w roku 2009.
Skupiono się wtedy na trzech kwestiach ? szybkości, prostocie i bezpieczeństwie. Efekt? Przed końcem 2010 roku 120 mln użytkowników korzysta z Chrome jako z głównej przeglądarki, a tempo wzrostu jest niezwykle duże tak na rynkach dojrzałych jak i wschodzących.
Co napędza ten wzrost? Przede wszystkim szybkość ? tak przynajmniej wynika z informacji od użytkowników.
Następnie wystąpił Brian Rakowski, przedstawiając metody, za pomocą których Chrome wciąż jest przyspieszane ? to integracja z usługą Google Instant, sprzętowa akceleracja grafiki 2D i 3D. Mała ciekawostka ? demonstracje zostały przedstawione na komputerze z Windows 7!
Trzeba przyznać, że demonstracja ?Body Browsera? ? anatomicznego modelu ludzkiego ciała, demonstrującego poszczególne warstwy na oteksturowanych obiektach 3D wyglądała naprawdę imponująco.
Nic dziwnego więc, że Google wciąż mówi tyle o szybkości ? chrome 8 jest szybszy ponad 16 razy pierwszej wersji przeglądarki.
Kolejną sprawą, którą Pichai poruszył była prostota interfejsu ? niezauważalne dla użytkownika aktualizacje, brak modalnych okien dialogowych, ujednolicenie doświadczenia. Istotnym elementem uproszczenia ma być także synchronizacja ustawień pomiędzy poszczególnymi instancjami przeglądarki.
Chrome mocny jest także w kwestii bezpieczeństwa ? tu Pichai zachwalał technologię sandboksu tej przeglądarki, przedstawiając metody głębokiej, warstwowej obrony zastosowanej w Chrome, z naciskiem na niedawno wprowadzoną izolację binarnych wtyczek.
Czas na Chrome Webstore
Trudno znaleźć aplikacje webowe i z nich efektywnie korzystać ? użytkownicy i deweloperzy nie mają zbyt efektywnych metod znalezienia siebie. Pichai twierdzi, że Google postawiło sobie za cel zmianę tego stanu rzeczy, umożliwić płatności za niewielkie narzędzia, tak by nawet niewielcy niezależni twórcy mogli przekonać do siebie chętnych.
Samo Web Store wygląda całkiem prosto i zwyczajnie ? katalog aplikacji z recenzjami, ocenami, systemem płatności. Wicepreze Google'a pokazał kilka z nich ? to często witryny internetowe w wersji Premium, zawierające bogate, interaktywne media. Ale nie tylko ? katalog gier też wygląda nieźle.
Pichai pokazał, jak kupić jedną z nich ? ?Dream?, za raptem 1,99 USD. Jeśli mamy konto w Google, wystarczy tylko kilka kliknięć, aplikacja instaluje się w tle, a skrót do niej pokazuje na ekranie startowym Google'a.
Inny rodzaj aplikacji to takie, za które płacimy abonament. Mogą one dać pierwszy tydzień czy dwa użytkownikowi za darmo, a potem pobierać opłatę za wykorzystanie w wysokości kilku dolarów. Tak będzie najczęściej w wypadku aplikacji oferujących moc obliczeniową chmury.
Przyszedł czas na ważnego gracza ze świata gier komputerowych ? dodać uroku projektowi Google'a przybył John Schappert z Electronic Arts. Opowiedział o bardzo popularnej grze Pogo.com, prostej i łatwej, w którą grają miliony. Teraz jednak, dzięki Google Web Toolkit tę stworzoną we Flashu grę udało się przerobić na HTML5 ? i efekt jest niezwykły. Działa ona znacznie szybciej, z lepszą grafiką (w pełnym HD), niż stara wersja. Dla Electronic Arts to dowód, że przeglądarkowe gry, przynajmniej pod względem techniki, mają przyszłość.